poniedziałek, 23 kwietnia 2012


Hm, od dłuższego czasu chciałam coś zrobić z włosami. Pofarbować? Jednak w ciemnych kolorach mi nie dobrze :c Więc postanowiłam nieco rozjaśnić...

Moje naturalne to ciemny blond. Jakiś czas temu zrobiłam ombre, ale kolor u nasady był taki... mysi i nie bardzo mi się to podobało

First, próbowałam rozjaśnić włosy płukanką z rumianku, ale moje włosy, po niej były strasznie suche i miałam straaaaszne siano (pomijając fakt, że na co dzień też mam)

Sooo, sięgnęłam po rozjaśniacz w sprayu od Joanny i normalnie się zakochałam!


+ Prosty w użyciu. Po umyciu głowy, spryskiwałam włosy rozjaśniaczem, rozczesywałam i suszyłam.
+ Wydajny. Buteleczka starczyła mi na 2 tyg.
+ Cena! ok. 8 zł.
+ Dosyć przyjemny zapach.
+ Na pewno nie niszczy tak włosów, jak normalnie rozjaśniacze.
+ Można stosować do otrzymania wymarzonego koloru.

- Dosyć trudno dostępny. Z tego co czytałam, dużo osób mam problem z zakupem. Znalazłam go w Naturze, ale np. w Rossmannie, go nie ma.

 Miałam problem z sfotografowaniem efektu.... Zdjęcie nie oddaje koloru jaki jest w rzeczywistości.

zdj przed i po




3 komentarze:

  1. Nawet nie widziałam,że takowe rozjaśniacze w sprayu są!;O
    Zapraszam,nowa notka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje się to dla mnie absolutnym hitem. Mogłabyś dodac dokładniejsze zdjęcia przed i po? Twoje rozjaśnianie polegało na tym,ze przy każdym umyciu włosów je na nowo spryskiwałaś?

    OdpowiedzUsuń