sobota, 14 kwietnia 2012

Śrubek, nakrętek ciąg dalszy...

Powoli staję się stałym klientem w jednym z osiedlowych sklepów budowlanych. :)


Co tym razem powstało?
z tej nie jestem do końca zadowolona... ale to dopiero początki! 


Wczoraj, by poprawić sobie humor po oblanym prawku poszłam do lumpka i nie dość, że trafiłam na ładną przecenę 8zł/kg to jeszcze udało mi się wyłowić perełkę, czyli marynarkę a'la boyfriend za całe 4,40zł! od Marka&Spencera.


Zdj, nie odwzorowuje tego jaka fajna jest ta marynara. (Mój aparat dostaje szajbusa) Już nie mogę się doczekać, kiedy ją założę. :)

Bye,
M.




6 komentarzy:

  1. Nigdy bym nie pomyślała, dobry pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam takie coś już u kogoś:) Ale i tak, świetny pomysł;) Marynarka jest obłędna♥!
    Jak coś to reggae - nie reggea ;)
    Oj tam, tak troszkę sobie zaszalałam ;D
    Obserwuję, bo widzę, że jesteś bardzo kreatywną osobą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Magdo,to jak tak ciągle znajdujesz te śrubki to zrób mi jakąś bransoletkę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ej,to ja teraz czekam aż się w niej pokażesz :) a z tymi bransoletkami to świetny pomysł ;> nigdy bym na to nie wpadła ;D
    obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję :)
    obraz nie mój :))
    Ale Ci się trafiła marynarka!:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Marynareczka prześliczna!

    Zapraszam do siebie!
    http://diy-lina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń